Autor Wiadomość
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Pią 23:47, 05 Lut 2010    Temat postu:

Hieronim Morsztyn "Światowa rozkosz z ochmistrzem swoim i ze dwunastą swych służebnych panien"

Tytuł bardziej obiecujący niż treść Wink Bo chodzi tu o uciechy typu jedzenie, picie, muzyka itp.
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Pon 1:37, 01 Lut 2010    Temat postu:

Jan Andrzej Morsztyn "Lutnia" - zbiór poezji
Napisał na przykład epitafium dla pieska:

NADGROBEK PERLISI

Perła tu leży, nie ta, co Szczęśliwe
Wyspy więc noszą ani brzegi krzywe
Oryjentalskie, ani te skorupy,
bogate w sobie kryją łupy.
Kosztowniejsza to perła, która siła
Wraz w sobie skarbów bogatych nosiła:
Nos załamany, sierć bielsza niż wełna,
Miększa niż tyrski jedwab, niż bawełna,
Oczy wypukłe, ogon zatoczony
I w kilka kręgów pięknie ucerklony,
Wzrost niezwyczajny, mały i sudanny,
Jak do rękawka potrzebują panny -
Owa co kiedy nadobnego było
W malteńskich pieskach, jej samej służyło.
A przy tym dowcip i wdzięczne pieszczoty,
Wierność i co jest we psiech tylko cnoty,
I ochędóstwo niezwyczajne miała,
I tym się w łasce swej paniej trzymała.
Pies ją niebieski żywota pozbawił,
Ale postrzegszy, co niechcący sprawił,
Zawył lamenty trąbą swą do góry
I za żałobę przywdział czarne chmury.
Płakał jej pokój i łóżka płakały,
Płakał i ciepły komin owdowiały:
Płacze i łzami kosztownymi ani
Da się utulić nad nią moja pani.
Sam się śnieg śmieje, bo za tym pogrzebem
Bielszego nadeń nie masz nic pod niebem.

(niebieski pies to Syriusz, który pojawia się na niebie w najgorętszy czas w roku)
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Śro 23:53, 27 Sty 2010    Temat postu:

"Agnes w Wenecji" Beaty Pawlikowskiej. Powieść jak sen, jeśli ktoś szuka precyzji i logiki, nie znajdzie ich tu.
Ta książka chyba nie widziała korekty, bo brak jej przecinków w zdaniach złożonych i jest parę naprawdę głupich błędów składniowych, które nawet student pierwszego roku polonistyki jest w stanie wyłapać. A do tego poprawić i nazwać Wink
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Pon 22:42, 03 Sie 2009    Temat postu:

"Czaszka na rękawie" Nik Pierumow. Science-fiction, mutanty atakują, ludzie się bronią. Autor jest biofizykiem, więc wie, o czym pisze.
Generalnie dobrze się czyta, zwłaszcza jeśli lubi się historie o wojsku i komandosach. I szpiegach. I zastanawiających zagadkach.
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Sob 20:03, 06 Cze 2009    Temat postu:

"Atramentowa krew" Cornelia Funke. Kontynuacja "Atramentowego serca". Lektura po prostu wspaniała, magiczna, wyjątkowa, baśniowa i po prostu genialna. Bohaterowie bardzo ciekawi i bardzo ludzcy, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Mogłabym napisać wypracowanie na temat "Kto jest twoim ulubionym bohaterem "Atramentowego serca" i dlaczego Smolipaluch?" Wink
Jestem absolutnie zakochana w tej historii. I zastanawiam się, jakim cudem nie trafiłam na książki tej autorki wcześniej i dlaczego nikt znajomy mi tego nie polecił.
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Czw 15:23, 09 Kwi 2009    Temat postu:

Alicja w krainie czarów, L.Carroll
Winnetou, t.2, K.May
A kochali się, że strach (antologia opowiadań)
Lód, J.Dukaj

I ja naprawdę czytam to wszystko po trochu równolegle. Alicję i Winnetou noszę w torebce i czytam w środkach transportu, antologia leży w łazience, a Lód przy łóżku.
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Sob 22:20, 07 Mar 2009    Temat postu:

Jacek Dukaj "Extensa". To jest coś dziwnego o tym, jak ludzie usiłują żyć w sposób tradycyjny, chociaż wszyscy inni przeszli już na zapis świadomości w pamięci komputera i mają nieograniczone moce intelektualne i ogólnie sprawcze.
A zaczyna się trochę jak baśń, fantasy, od zmarłego dziadka, który objawia się wnukom.
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Wto 18:52, 17 Lut 2009    Temat postu:

Jacek Dukaj "W kraju niewiernych". Alternatywne sposoby na myślenie. Dosłownie.
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Pon 23:31, 09 Lut 2009    Temat postu:

Dziś zaczęłam czytać wielce tajemniczą książkę "Księga bez tytułu", której autorem jest Anonim. Na okładce napisali, że kto ją przeczyta, ten umrze.
Przeczytałam pierwsze dwa rozdziały. Są dość zabawnie napisane, a styl formułowania myśli przypomina mi troche Mierzeję. Zwłaszcza opisy są dziwne. Z pierwszego rozdziału utkwiły mi w pamięci "niehigieniczne wąsy".
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Pią 10:50, 06 Lut 2009    Temat postu:

Jakie jeszcze może być berło, jeśli nie królewskie?
Mierzeja
PostWysłany: Czw 17:24, 05 Lut 2009    Temat postu:

sceptr - berło królewskie.

a pochodzi od sceptrum - władza królewska' z greki zaś skēptron laska ale w j. potocznym...
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Czw 14:46, 05 Lut 2009    Temat postu:

"Rytmy abo wiersze polskie" Mikołaj Sęp Szarzyński
I - o dziwo! - podobają mi się. W szkole nigdy nie było czasu ani powodu, by się w nie zagłębić. A tu, po przeczytaniu teoretycznego wstępu z kilkoma podpowiedziami, jak traktować te wiersze, jakby coś zaskoczyło w moim mózgu i teraz wiersze stały się jasne jak słońce. Jakmiarz (niemal). Nie wiem, co znaczy "zakon" w tym kontekście i co to jest "sceptr".
Ale generalnie strasznie mnie wciągnęło.

EDIT:
zakon Boży = wola Boża
sceptr = berło
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Czw 15:22, 29 Sty 2009    Temat postu:

"Diamentowa karoca. Łowca ważek" B.Akunin - kocham to!
Andromeda Mirtle
PostWysłany: Sob 21:22, 24 Sty 2009    Temat postu:

Krzyżacki poker chyba już czytałam. Pieckowi się podobał i chyba nawet od niego go pożyczyłam. Najfajniejsza w tym jest geografia. Reszty nie bardzo kojarzę. Pewnie nie była to zbyt emocjonująca lektura.
Ja cały czas czytam Wacławę, chociaż w tej chwili usiłuję przedrzeć się ze zrozumieniem przez "Sprawdozdanie finansowe bez tajemnic".
Mierzeja
PostWysłany: Sob 14:43, 24 Sty 2009    Temat postu:

Dariusz Spychalski "Krzyzacki Poker" - jak dla mnie nieco przedobrzone i nie jestem w stanie przebnąć przez dwa tomy. Autor słabo się rozkręca... A zapowiadało się całkiem fajnie.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group